W Dniu Chłopaka, chcąc zaskoczyć kolegów z klasy, koleżanki umówiły się i wspólnie ustaliły, że zakupią im maszynki do golenia, takie tradycyjne, jednorazowe i do kompletu plastry opatrunkowe. Jak się okazało, prezent okazał się być bardziej zabawny dla dziewczyn niż obdarowanych kolegów z klasy. Można uznać, że panowie nie znają się na żartach. Dlatego trzeba być ostrożnym w wybieraniu odpowiedniego prezentu dla mężczyzn.Ważne w tym wszystkim jest to, aby móc rozdzielić to jaki prezent jest odpowiedni  dla kumpla, kolegi z pracy, chłopaka a jaki dla męża. Każdy z nich będzie wymagał indywidualnego podejścia i osobnego traktowania.


Kumpel, traktowany czasami jak ten z którym można kraść przysłowiowe konie. To człowiek, który będzie zadowolony z barowego otwieracza do butelek, nie zdziwi się również kiedy dostanie od nas mysz komputerową w kształcie ulubionej marki samochodu, i nie obrazi się kiedy sprezentujemy mu nadmuchiwaną rękawice bokserską. Ten ostatni prezent dla niego to tak na wypadek kiedy, stresująca praca nie pozwoli nam na częste wypady z owym kumplem na oranżadę. Jak widać, koledze można podarować prawie wszystko, ważne aby był to prezent humorystyczny.

Kolega z pracy, nie obraziliby się z wcześniej wspomnianej rękawicy bokserskiej, ale może taki prezent byłby niebezpieczny w konfrontacji z jego podwładnym, dlatego tutaj polecamy toaletowy nawigator, tak na wypadek, kiedy nasz kolega z nadmiaru pracy nie mógłby trafić do WC. Jeśli mamy kupić prezent koledze ,który chroni swojej prywatności, jest bardzo zapobiegliwy możecie pomyśleć nad osobistą blokadą PC. W tym przypadku takim prezentem możemy trafić w 10-tkę.W ramach tzw. oszczędnych prezentów, zaprośmy po prostu kolegę do barku kawowego piętro niżej w naszym biurowcu i też nie damy odczuć, że zapomnieliśmy o jego urodzinach czy imieninach.

Cięższy orzech do zgryzienia mają dziewczyny swoich chłopaków. Krótki związek czasami niewiele nam jeszcze mówi o tym co lubi nasz wybranek. Może wiemy nieco więcej o jego zainteresowaniach, ale to wszystko. Co do zainteresowań to na pierwszym miejscu jesteśmy oczywiście my-więc odpowiednia propozycją może tu być wspólne zdjęcie w gustownej ramce. Można jeszcze poeksperymentować z kubkiem do kawy z naszym wspólnym zdjęciem, ale uwaga, czasami co za dużo to niezdrowo, więc dla rozluźnienia dodajmy np. fajne bokserki.

Ostatnią grupą szczególnego ryzyka jest mąż. Znacie się jak „łyse konie”, więc na pierwszy rzut oka nie powinno być problemów z wyborem prezentu. Dlatego może warto pomyśleć nad takim, który podgrzeje temperaturę w naszym związku. Od razu trzeba wspomnieć, że wiele kobiet po kilku latach związku kupuje coś na wzór okularów zgreda, jednak ostrożnie z takim prezentem. Może się powtórzyć sytuacja z wcześniej wspomnianymi maszynkami i plastrami. Jeśli nasz mąż jest z natury oszczędny kupmy mu klips do banknotów. Niech wie, że doceniamy jego cechę, i ten prezent świetnie zastąpi tradycyjny portfel, z którego łatwiej będzie mógł wyciągnąć banknoty na nasze „małe zakupy”. Dla ceniących sobie czas –wybierzmy stylowy zegarek, na przekór temu ,że szczęśliwi czasu nie liczą. Ale jeśli  zegarek, to oczywiście markowy, który zrobi wrażenie na kolegach z pracy naszego męża. A może zwyczajnie zabierzmy go do kina-bo jak znam życie codzienne sprawy, praca sprawiły, że sami małżonkowie nie wiedza czy teraz chodzi się do kina czy na film.

Myślę, że nie sztuką jest dobrać odpowiedni prezent, ale żeby w umiejętny sposób tak zaaranżować sytuację, aby jego wręczanie na długo zapadło w pamięci obdarowanego Pana.